Krytyka czystej kartki
Dodaj komentarz
Kiedy patrzymy na te wszystkie nieczyste kartki i ich zbiory, które ludzie nazywają notatkami, zeszytami, książkami, obrazami, rysunkami, zdjęciami, galeriami, albumami uderza nas lekkomyślność z jaką od lat zapełniamy na tak wiele sposobów czyste kartki, bez dogłębnego zrozumienia czym jest czysta kartka. Pierwotność fenomenu czystej kartki dla wszystkich działań związanych z kartkami nieczystymi, takich jak czytanie, oglądanie, podziwianie, inspirowanie itp. jest całkowicie zapomniana. Tym samym wszelkie pisanie, drukowanie, rysowanie, malowanie jak i inne wymienione wcześniej fenomeny, stają się całkowicie pozbawione racji, bezkrytyczne, anomalne i nielegalne i po prostu nieludzkie.
Aby uzdrowić tą nieznośną sytuację powstać wreszcie musi krytyka czystej kartki. Krytyka pozwoli zbudować na nowo solidne fundamenty ludzkiego ducha i w obliczu tej krytyki przejrzeć i zweryfikować wszelkie dotychczasowe jego przedkrytyczne wytwory. A to sprawi, że na ziemi zaistnieje wreszcie prawo i sprawiedliwość, miłość i szczęście.
Przejdźmy zatem wreszcie do pracy.
Pojęcie czystej kartki nie istnieje a priori. Może jednak powstać a posteriori, w wyniku przeprowadzonej analizy pojęcia kartki nieczystej. Ściślej rzecz biorąc powstać może jedynie pewne nieczyste przedstawienie tego pojęcia, a nie samo czyste pojęcie. Albowiem samo czyste pojęcie istnieje jedynie w czystym rozumie. Tu chcemy jedynie uzyskać reprezentacje pojęcia czystej kartki w takim rozumie jaki mamy czyli nieczystym. Mając to na uwadze dalej będziemy pisać o pojęciu kartki czystej, mając ma myśli nieczyste przedstawienie w rozumie nieczystym czystego pojęcia czystego rozumu kartki czystej.
Analiza pojęcia kartki nieczystej nie doda nic do naszej wiedzy o kartce czystej, a jedynie wyeksplikuje kategorie konstruujące pojęcie kartki czystej. Nie jest celem tego traktatu zwiększenie jakiejkolwiek wiedzy, a jedynie zwiększenie czystości rozumienia (w granicach nieczystego rozumu) pojęcia kartki czystej.
Sama analiza kategorii pojęcia kartki nieczystej nie wystarczy do zsyntetyzowania pojęcia kartki czystej. Niezbędna jest krytyka kategorii konstruujących pojęcie karki czystej. Krytyka nie enumeruje wad kategorii kartki nieczystystej. Krytyka nie szuka wad. Krytyka jest systematyczną analityką kategorii konstruujących pojęcie, której nie można mylić z analizą pojęcia, która zmierza jedynie do wyeksplikowania kategorii.
Uniknąć przy tym należy aposteriorycznej syntezy pojęcia czystej kartki na podstawie danych pozarozumowych, czy to pochodzących z imaginacji czy to z bezpośrednich danych zmysłowych. Dla czystości analizy odrzucić należy imaginacyjne konstrukty czystej kartki. Tym bardziej w żaden sposób nie można uczynić przedmiotem ani badania naocznego fenomenu jakiejkolwiek czystej kartki. Nie trzeba chyba dodawać, że to samo dotyczy fenomenów nausznych (szelest czystej kartki), czy nawęchnych (zapach czystej kartki, zwłaszcza o poranku), nadotycznych (dotyk czystej kartki). Bezwzględny nakaz redukcji fenomenalnej dotyczy bez różnicy analogicznych fenomenów kartki nieczystej.
Słabość naszych władz umysłowych nie pozwoliłaby wyabstrahować dostatecznie czystego pojęcia z narzucających się danych zmysłowych. Odrzucić należy zarówno wszelkie czyste kartki, jak i wszelkie kartki nieczyste. Współczesna technika szczęśliwie pozwala nam nie zbliżać się do jakichkolwiek kartek.
Krytyka czystej kartki poprzedzać musi jakąkolwiek próbę tworzenia kartki nieczystej, np. kartki zapisanej, zamalowanej czy zarysowanej czy jakiejkolwiek innej karki zabrudzonej. Brudzenie kartki bez rzetelnej i kompletnej krytyki czystej kartki prowadzić może do sprzeczności i konfuzji.
Inteligentny czytelnik zorientował się już zapewne, że w niniejszym dziele nie zajmiemy się bezpośrednią krytyką czystej kartki. Dzieło takie byłoby przedwczesne i przekracza możliwości pojedynczego człowieka. Naszą ambicją jest jedynie ułatwić powstanie propedeutyki krytyki czystej kartki. Wierzymy, że ten jasny szkic ułatwi wykształcenie nauczycieli propedeutyki krytyki czystej kartki, którzy przygotują kadry badaczy, którzy podejmą zespołowy trud stworzenie rzetelnej krytyki czystej kartki.
Mamy nadzieję, że tekst ten stanie się ostatnią zapisaną kartką z okresu poprzedzającego powstanie krytyki czystej kartki.
Krytyk
Piekło czystej kartki
Chciałbym dodać przyczynek do krytyki czystej karki w jej aspekcie niebiańsko-piekielnym.
Czystość czystej kartki nie jest czystością błogą, niebiańską. Niebo to brak pragnień lub też stan harmonii między pragnieniem a nasyceniem. W niebie mamy tylko jedno pragnienie – pragnienie oglądania Boga i mamy tylko jedną możliwość – możliwość oglądania go. Nie może tu powstać żaden problem.
Czystość czystej kartki otwiera przed nami wiele możliwości i nie gwarantuje zaspokojenia.
Czystość czystej karki jest czystością czyścową. Czyściec oczyszcza nas z naszego brudu. Sam w miarę czyszczenia nas ulega coraz większemu zabrudzeniu. Być może są jakieś procesy czyszczenia czyśćca ale nie są one w tej chwili przedmiotem naszego zainteresowania.
Czysta kartka jest naszym czyśćcem. Czyściec ma dwojaką naturę. Czyściec jest zarówno przedniebem jak i przedpieklem. Zanieczyszczając czystą kartkę możemy uzyskać czystość nas samych. Możemy jednak ponownie zabrudzić się tym czym zabrudziliśmy kartkę. Bierze się to z nieostrożnego oglądania czy też czytania pierwotnie czystej kartki. Wydaje się, że możemy uniknąć zanieczyszczenia odkartkowego jeśli będziemy brali nową kartkę i nie czytali starej. Jednak zawsze staramy się wykorzystać prawie do końca starą kartkę, a korzystając ze starej ryzykujemy zabrudzenie. Rozwiązaniem wydaje się zminimalizowanie ilości tekstu na jednej kartce, w skrajnej formie jedna litera na jednej kartce, a jeszcze bezpieczniej jeden punkt. Jednak wtedy zbyt wiele czasu stracilibyśmy na zmieniane kartek i nie zdążylibyśmy się oczyścić.
Drugim zagadnieniem jest to, że nasze byłe czyste kartki stają się lekturą innych ludzi, którzy siedzą z nami w czyśćcu. Zdolność zabrudzenia innych jest największa gdy kartka jest tuż po zapisaniu albo jeszcze nawet w trakcie. Niektórzy ludzie są tak blisko nas, że zaglądają nam przez ramię, a czasem nawet biorą do reki niedokończone kartki. Nie pozwalają nam dokończyć. I podsuwają nam pod nos swoje byłe czyste kartki. I brudzimy się nimi. I piszemy dalej próbując się oczyścić z własnego brudu i tego nowego brudu pochodzącego od innych.
W ten sposób czyste kartki, które są na wyposażeniu czyśćca jako przednieba stają się wskutek wtórnego obiegu narzędziem przedpiekla. I tym bardziej musimy się pospieszyć, żeby wykorzystać te czyste kartki które zostały.
Bo piekło to miejsce gdzie nie ma już żadnej czystej kartki.
Asmodeusz
