Komentarze do protokołu
Szkoda, że nie uczestniczyłem w tej rozmowie poświęconej samej rozmowie. To przecież wspaniały temat. Dyskutanci podjęli cały szereg istotnych zagadnień. Ja bym dodał jedno, nie ma rozmowy bez milczenia. Ażeby móc owocnie rozmawiać, należy umieć milczeć. Milczenia nie należy zresztą utożsamiać ani z wrogością, ani z obojętnością. Przeciwnie często może być wyrazem zdecydowanie głębszej życzliwości, niż ta związana z zwykłą wymianą słów.
Milczenie słowem, milczenie gestem, milczenie spojrzeniem, milczenie milczeniem. Trudno mi było uznać ten pogląd, gdyż zasadniczo żyję z mówienia. Artur Schopenhauer powiedział jednak „Sztuka milczenia jest większa od sztuki mówienia” i muszę mu teraz z pokorą przyznać rację. Po tym wszystkim wypada mi już tylko konsekwentnie i wszechstronnie zamilknąć myślą mową i uczynkiem. Można na mnie w pełni liczyć i zaufać mi w tej materii. I tak już powiedziałem o wiele, o wiele za dużo.
Przepraszam. Pozdrawiam. Pyszczek.
