Aktualnie przebywasz w:

Wstecz
Sokrates Cafe

Sokrates Cafe Wrocław

Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz Słowo wstępne:
Po chwilowej zadyszce odzyskujemy kondycję – dziś na spotkaniu było około 12 osób.
Pytania:

1. Czy trudno jest zabrać głos?

2. Co z dzisiejszą kulturą?

3. Czym jest ubóstwo?

4. Co to jest śmierć?

5. Czy trzeba być bez winy, aby móc rzucić kamieniem?

6. Czy wolność jest ograniczeniem czy rozwiązłością

7. Czym jest przeznaczenie?

8. Czy filozofia powinna być w szkole?

9. Kiedy coś można uznać za wolne?

10. Kiedy człowiek jest jednostką, a kiedy jest częścią tłumu?



Do rzeczy:

Wygrało pytanie Jerzego – „Czy wolność jest ograniczeniem czy rozwiązłością?” Autor tego pytania wkrótce po jego sprecyzowaniu ulotnił się, ale pytanie pozostało. W uzasadnieniu przywołał w tym miejscu Przełom 89/90 i – jak to się przyjęło mówić – odzyskanie wolności przez nasz Naród. Czy jednak jest to prawdziwa wolność? Czy w naszych swobodach nie posunęliśmy się za daleko? Czy nie rozumiemy ich opacznie?


Dalej w dyskusji zastanawiano się nad realnością wolności – czy nie jest to przypadkiem tylko konstrukt teoretyczny?


Jerzy wysunął tezę, że wolność to ograniczenie, a zarazem owo samoograniczenie - to akt wolności. Naszej wolności do wyboru. Czy jakoś tak – miałem poważne trudności i z natłokiem, z prędkością, jak i ze stopniem abstrakcji i złożoności poszczególnych wypowiedzi.


Alicja nawiązując do tezy o samoograniczaniu przywołała ponownie przykład Przełomu. Przed rokiem ‘89 nasza wolność była ograniczona, istniała cenzura i rozmaite krępujące nasze swobody służby. Obecnie zaś mamy pełen wybór, pełną wolność, co powoduje u nas bierność.


Dalej przywołany został – jakżeby inaczej – E. Fromm z jego wolnością od i do. Jesteśmy wolni od kradzieży, gwałtów itp., ale zarazem wolni do ograniczenia tej wolności na rzecz uprawnień policji.


W pewnym momencie dyskusja wkroczyła na wyższy poziom abstrakcji – Ewa stwierdziła, że wolni będziemy dopiero wtedy, gdy porzucimy naszą cielesność. Roztrząsanie implikacji tego założenia zajęło nam dobry kilka minut.


Następnie poddano pod dyskusję samo pojęcia prawa. Niektórzy dyskutanci optowali za pojęciem prawa naturalnego, jako nadrzędnego nad ludzkim, używając niefortunnie sformułowania prawo dżungli. Dopiero po chwili ustaliliśmy, że prawo zawsze tworzone jest przez ludzi, bez nas istnieją jedynie zasady np. fizyki.


Od autora:

To tylko pobieżny zapis wycinku dyskusji, więcej niestety nie udało mi się odzyskać z nieczytelnych notatek i nienajlepiej funkcjonującej pamięci;)


Jak ktoś czuje niedosyt, domaga się sprostowania czy uzupełnień – zapraszam do komentowania i osobistego, aktywnego uczestnictwa w kolejnych spotkaniach.


Bartek.
Komentarze do protokołu
Dodaj komentarz